Wstałam
o 9.00.Pogoda była średnia.Poszłam do łazienki umyłam
kły,uczesałam się w wyskokiego koka i zrobiłam lekki makijaż.
Ubrałam
się w to:
Zeszłam
na śniadanko.Jest poniedziałek więc rodziców nie było.Zjadłam
płatki z mlekiem.Postanowiłam się przejść.Szłam w stronę mojej
szkoły.Jest środek sierpnia więc stwierdziłam że zobacze o
której jest rozpoczęcie roku szkolnego.Dochodząc do szkoły
zadzwonił mi telefon.
ROZMOWA
TELEFONICZNA
NH:Cześć
słonko co porabiasz??
N:Hej
a nic idę zobaczyć o której mam rozpoczęcie roku szkolnego a co??
NH:A
nic tak się pytam.Może masz ochotę na spacerek??
N:Z
tobą zawsze!!!
NH:No
to dobrze!!!To czekaj na mnie pod szkołą!!!
N:Ok
NH:To
ja się już zbieram!!!To papaaaaa
N:Papaaa
KONIEC
ROZMOWY TELEFONICZNEJ
Pod
szkołą byłam o 10.00 chwilę po moim przyjściu pojawił się
farbowany blondynek.♥♥Zobaczyłam tą listę z godziną
rozpoczęcia i poszliśmy na ten spacer.Poszliśmy do parku.Było w
nim sporo ludzi.Wskoczyłam Niallowi na barana i tak szliśmy po
parku.☺☻
Po
drodzę rozmawialiśmy o różnych głupich rzeczach.Doszliśmy do
fontanny i Nialluś mnie do niej wrzucił!!!☺
Byłam
cała mokra a on się na mnie patrzył i się śmiał!!Jak tak się
śmiał pociągnełam go za bluzę i on też wylądował w
wodzie!!Zemsta była słodka!!Wyszliśmy z tej fontanny i
skierowaliśmy się w stronę domu chłopaków.Ale po drodze
spotkaliśmy kilka fanek więc droga się wydłużała a mi było
coraz zimniej.W końcu dotarliśmy do tego domu!!!!Niall dał mi
jakieś swoje ciuchy a dokładnie to:
Jak
Niall też się przebrał w suche ciuchy zeszliśmy do
chłopaków.Zayn,Liam i Louis siedzieli w salonie a Harry sam
siedział w kuchni.Zdziwiło mnie to bo Hazza i Lou zawsze siedzą
koło siebie i się razem wydurniają a tym razem nie!!
Poszliśmy
najpierw do kuchni.
N:Hej,czego
Harry siedzi sam w salonie??
Li:Bo
się pokłucili z Louisem.
N:Ahaa,szkoda!!
Lou:Tak
szkoda,myślałem że jesteśmy kumplami a jednak NIE!!!!!
Z:Louis
on ci nic nie zrobił!!
Lou:Jak
to nie jak tak?!
N:A
dokładnie to co??
Lou:Poszedł
do spożywczego i nie kupił mi marchewek!!!!!!!!!
Spojrzałam
na niego pytająco!!
N:AHA!!!!!!!I
to tyle??
Lou:Tak!!!
N:Jezu
Lou!!!
Lou:Co??
N:Pogóć
się z nim a jak nie to cię pobiję!!!-zaczełam go bić
Lou:Ok
już idę!!!!!!!!-zaczoł uciekać
Po
chwili wrócił ale tym razem z Harrym.☺Poszliśmy wszyscy do
salonu w którym wcześniej siedział Haroldzik.Włączyliśmy TV i
zaczeliśmy oglądać jakiś serial.Oglądaliśmy tak do
13.00.Postanowiłam zrobić jakiś obiad bo każdy był głodny.W
lodówce żarcia było pełno!!Zrobiłam spagetti.Podałam do stołu
a chłopcy rzucili się na to spagetti.Wszyscy zjedliśmy,po czym
każdy poszedł do siebie do pokoju.Weszłam do pokoju blondyna i
zobaczyłam gitarę(której wcześniej nie widziałem!!!) wziełam ją
i zaczełam na niej grać.
NH:Nie
wiedziałem że umiesz grać na gitarze!!
N:Jeszcze
nie wiesz o mnie wszystkiego!!Gram na wielu instrumentach.
NH:Fajnie!!!
Po
tej długiej rozmowie Niall zaczoł mnie całować i wiecie co było
dalej!!☺☻
O
19.00 poszłam do siebie bo byłam umówiona z Jessicą.
Werka
☺
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz